Obecne Wilno (Vilnius) to bez mała 600-tysięczna stolica niepodległej Litwy, miasto młode, pełne życia, szybko rozwijające się. Jego serce stanowi przepiękna starówka (Senamiestis), jedna z większych i rozleglejszych w Europie.
O niegdysiejszej świetności grodu nad Wilią (Neris) i Wilenką (Vilnia) świadczy kilkadziesiąt zabytkowych, przeważnie barokowych kościołów, wspaniałe magnackie rezydencje i mieszczańskie kamieniczki. Zwiedziwszy bezcenne zabytki Wilna, warto spróbować wczuć się w duszę miasta; pogaworzyć ze śpiewnie zaciągającym staruszkiem, pobłądzić bez celu po wąskich uliczkach i zaułkach, wziąć udział w nabożeństwie w języku polskim, posiedzieć na parkowej ławeczce koło katedry lub nad Wilią, popatrzeć na nie z wysokości baszty Giedymina lub Góry Trzykrzyskiej.
Dla nas, Polaków, to "miłe miasto" ma szczególne znaczenie. Nierozerwalnie związanych jest z nim wiele wybitnych postaci, które przywykliśmy uważać za rodaków, by wspomnieć Mickiewicza i Słowackiego, braci Śniadeckich, Syrokomlę i Kraszewskiego, Bogusławskiego i Moniuszkę. Walczyli o nie Jasiński i Konarski, Kalinowski i Sierakowski, Piłsudski i Żeligowski, czy dowódca Armii Krajowej gen. Aleksander Krzyżanowski. Liczne miejsca mające dla nas rangę pamiątek narodowych - Ostra Brama, cmentarz na Rossie z Mauzoleum Marszałka, polskie lub spolszczone nazwy ulic, placów i dzielnic: Antokol i Belmont, Pohulanka i Ponary, Rybaki i Śnipiszki, Zarzecze i Zwierzyniec - bez względu na okoliczności historii zawsze pozostaną i w naszej pamięci, i w naszych sercach.
Przed wojną Wilno liczyło ponad 200 tysięcy mieszkańców, z czego Polacy stanowili 66%. Żyli tu ponadto Żydzi (29%), Rosjanie, niewielkie społeczności Białorusinów i Litwinów. Wielu, zwłaszcza Litwinów, asymilowało się z kulturą polską, przyjmując polski język i obyczaje. W wyniku wojny i okupacji miasto utraciło większość dotychczasowej ludności. Złożyły się na to prawie całkowita zagłada Żydów oraz "repatriacja" ponad połowy Polaków. Mimo trwającej od tego czasu lituanizacji, liczba Litwinów mieszkających w stolicy kraju dopiero niedawno przekroczyła 50%. Odsetek Polaków utrzymuje się stale na poziomie około 20%, co oznacza, że co piąty wilnianin z pochodzenia jest naszym rodakiem. W Wilnie i na Wileńszczyźnie działają polskie szkoły, wydawnictwa i gazety, polskie radio, instytucje oraz organizacje społeczne i polityczne.
Nie wolno zapominać jednak, że Wilno to przede wszystkim miasto niesłychanie ważne dla Litwinów: tu kształtowała się ich państwowość. Za panowania książąt litewskich Giedymina, Olgierda i Witolda, Litwa wyrosła na potężny, bogaty kraj, którego ziemie rozciągały się od Morza Bałtyckiego po Morze Czarne. Wilno dla Litwina ma takie znaczenie, jak dla Polaka Gniezno lub Kraków.
Miasto można zwiedzać według różnych schematów i tras. Najlepiej chyba jednak zacząć od katedry, okolicznych zabytków i muzeów. Osobny dzień warto poświęcić na wileńskie kościoły, inny na atrakcje turystyczne poza ścisłym centrum, jak Antokol czy cmentarz na Rossie, jeszcze inny na współczesne Wilno. Przed rozpoczęciem zwiedzania dobrze byłoby zaopatrzyć się w porządną mapę z zaznaczonymi staromiejskimi uliczkami, ważniejszymi zabytkami, liniami autobusowymi i trolejbusowymi.
Podróż do Wilna zmusza do refleksji, tak historycznych, jak i historiozoficznych, czy kto chce czy nie, nakazuje zastanowić się nad meandrami polskich dziejów, nad dorobkiem polskiej kultury na Wschodzie. Dziś czerpią z niego pełną garścią nasi bracia Litwini, co wciąż niepotrzebnie budzi nasze pretensje i żale, a jest po prostu skutkiem naturalnych procesów dziejowych. Kulturowe bogactwo tego miasta wynika z jego wieloetniczności, z zazębiania się przez wieki różnych, ale jakże bliskich sobie elementów. Bo przecież w świadomości i naszej, i Litwinów równie mocno tkwi, że kiedyś, jak mówił wspólny wieszcz:
...na Ponarskiej górze,
Przy ognisku myśliwskim, na niedźwiedziej skórze
Leżał, słuchając pieśni mądrego Lizdejki.
A Wiliji widokiem i szumem Wilejki
Ukołysany, marzył o wilku żelaznym;
I zbudzony, za bogów rozkazem wyraźnym
Zbudował miasto Wilno, które w lasach siedzi
Jak wilk pośrodku żubrów, dzików i niedźwiedzi.